Ja nie jestem za paleniem w ciąży, ale to, że stres szkodzi dziecku bardziej niz jeden papieros na trzy, cztery dni brzmi dość rozsądnie. Jeśli nigdy nie paliłaś, to nie masz pojęcia co
Naprawdę musisz CHCIEĆ rzucić palenie. Jak w każdym nałogu, poza uzależnieniem fizycznym, tkwi on w twojej głowie! Skutki palenia w ciąży. Skutki palenia w ciąży, oprócz szkód w organizmie matki, to negatywne zmiany u dziecka. Podczas palenia przez ciężarną może dochodzić do wzrostu tętna u płodu i zaburzeń rytmu jego serca.
Po zrobieniu testu wypaliłam jeszcze 3 papierosy i rzuciłam. Nie paliłam duzo – 2 do 5 papieirosów dziennie max. wasyl Dodane ponad rok temu, Z papieroskami to jest tak,że nikt nie powie głośno- fajki w ciąży nie szkodzą. Ale, żeby miało wpływ teratogenny na płód to trzeba by paliś blisko paczkę dziennie.
Skutki palenia w ciąży. Przyszła matka z papierosem. Jak się okazuje, aż 29% populacji Polaków pali codziennie, co stanowi około 9 mln ludzi!Jaki procent. zobacz galerię. Każde palenie, nawet bierne, zmniejsza ilość tlenu i substancji odżywczych przechodzących przez łożysko do twojego dziecka.
Moja mama paliła ze mną w ciąży bo lekarz jej powiedzial to samo co tej szwagierce, że szok organizmu na odwyku nikotynowym będzie bardziej niebezpieczny niż palenie mniejszych ilości. Jako 18latkę dopadł mnie mega złośliwy nowotwór, mięsak - czy bylo to skutkiem palenia mamy w ciąży? Niewiadomo. Natomiast niesmak pozostał.
Palenie papierosów w ciąży jest bezwzględnie zakazane. Nikotyna wywołuje poważne zaburzenia rozwoju dzieci. Kobiety ciężarne powinny prowadzić zdrowy tryb życia. Dlatego, gdy kobieta paląca papierosy dowie się, że zaszła w ciążę, powinna dla dobra rozwijającego się dziecka rzucić nałóg. Być może będzie to pierwszy krok
Jeszcze mam do Was prośbę i pytanie. Czy któraś z Was pali??? Jak to ma się do początkowego okresu ciąży??? Słyszałam,że rzucenie palenia tak od razu może wywołać dla organizmu spory szok i nie można robić tego tak od razu. Mi jest strasznie ciężko, tym bardziej, że jeszcze nie mam 100% pewności, co do mojej […]
lXpLQl. Re: palenie a ciąża Rzuciłam. Musiałam, bo szkoda mi było dziecka, było trudno, ale się udało 🙂 Na poczatku nie czułam głodu nikotynowego, bo mdłosci itp. ale pózniej zaczeło mi brakowac papierosów, szczeg, ólnie jak ktoś palił, np. znajomi, kiedy się z nimi spotkaliśmy. Palili w drugim pokoju, ale ja i tak troche czułam dym i… chciwie go nosem wciągałam 🙁 Albo na ulicy szłam za kimś kto palił i tez musiałam wciągać ten dym, nie mogłam się oprzeć. Ale sama papierosa nie tknęłam. Troche więcej jadłam, efektem jest teraz już 9,5 kg na +, ale nie zapaliłam. Tak się zaparłam. Czasem były mysli typu ” A co tam, tylko jednego zapale, przeciez nie zaszkodzi “. Ale nigdy się nie odważyłam. Rzuciłam będac w 5 tyg. bo wtedy dopiero się dowiedziałam o ciąży i powiem Ci, że jeszcze mi brakuje. I wcale nbie wiem na pewno, czy jak urodzę i wykarmię, to nie wrócę do nałogu. Ale to jeszcze długo 😉 Nie wiem, co Ci doradzić, u mnie było duzo samozaparcia i silnej woli. I duuużo jedzonka zamaist papierosa, ale tego nie polecam 😉 Trzymam kciuki! Pozdrawiam!
maleńka skoro jeszcze nie rzuciłaś palenia, to podejrzewam, że nałóg wyjątkowo masz mocny. Wierzę, że nie jest łatwo w takich sytuacjach. Ale pomyśl sobie, że w Twoich rękach jest zdrowie Twojego dziecka. Od Ciebie zalezy czy nie będzie miało w przyszłości kłopotów zdrowotnych. Jak się będziesz czuła, jeśli skrzywdzisz taką niewinną istotkę? To tylko kilka miesięcy. Jeśli już faktycznie nie jestes w stanie wytrzymać (bo zakładam ze tak jest) to przerzuć się na e-papierosa, pozbawionego ogromnej części tych syfów które sa zawarte w tradycyjnych papierosach (albo i wszystkich poza nikotyną).np: (wikipedia)Płyny do e-papierosów oferowane są w wielu różnych aromatach:tytoniowe (imitujące smak popularnych marek klasycznych papierosów), owocowe (jabłkowy, bananowy, wiśniowy, truskawkowy, oraz wiele innych), ziołowe (miętowy), imitujące smaki napojów (kawa, czekolada, Coca-Cola, RedBull) przypominające smaki popularnych alkoholi (PinaColada, Whisky). Płyny mogą, w zależności od potrzeby, zawierać różną ilość nikotyny. Większość firm oferuje również wiele opcji pośrednich, w tym wkłady całkowicie pozbawione nikotyny. Używanie e-papierosów może zastąpić zwykłego papierosa. W zależności od modelu, napełniony pojemnik może wystarczyć na 100 do 600 „zaciągnięć”. Pusty wkład można zastąpić nowym lub uzupełnić go przez napełnienie kciuki za mądrą decyzję.
Forum: Oczekując na dziecko Witam ! Dzisiaj zaczełam 11 tc. Przed ciążą paliłam papierosy nie dużo ale jednak, teraz też palę 7-8 papierosów dziennie. Lekarz kazał mi do 4 miesiąca stopniowo sie odzwyczajać a dla mnie to bardzo trudne. Wiem, ze od razu nie można bo grozi poronieniem u nałogowych palaczy, ograniczam ale cały czas mi sie chce palić. Myślałam kiedyś, że jak zajde w ciąże to będzie mnie mdliło od papierosów jak niektóre z was ale nic z tego, nie wymiotuje wię papierosy mi smakują. Dajcie mi prosze jakąś dobrą radę jak rzucić to świństwo! Czekam na wasze podpowiedzi! Pozdrawiam gorąco! Edysia z dzidzią
fot. Adobe Stock Teoretycznie stnieje szansa, że mimo palenia w ciąży kobieta urodzi zdrowe dziecko, ale nie ma na to żadnej gwarancji. Ponadto pozornie zdrowy noworodek może być dzieckiem podatnym na choroby. Może być nadpobudliwy i mieć kłopoty z nauką. Skutki palenia w ciąży Palenie w ciąży zwiększa ryzyko komplikacji ciążowych oraz okołoporodowych. Zalicza się do nich: wadliwe umiejscowienie łożyska, przedwczesne odejście wód płodowych, krwawienie w ciąży, poronienie, poród przedwczesny. Palenie w ciąży skutkuje nie tylko komplikacjami okołoporodowymi, lecz także poporodowymi: dziecko jest zagrożone bezdechem oraz śmiercią łóżeczkową (SIDS - zespół nagłej śmierci niemowlęcia), czterokrotnie wzrasta ryzyko uzyskania przez dziecko niskiej oceny w skali Apgar, rośnie ryzyko wystąpienia nowotworów, chorób układu oddechowego, infekcji uszu, alergii pokarmowych, chorób serca, dzieci mam palących mogą być nadmiernie agresywne i mogą sprawiać kłopoty swym zachowaniem, często są diagnozowane pod kątem ADHD. Jak palenie w ciąży wpływa na mamę Kobieta, która pali dziennie paczkę papierosów, w ciągu roku wlewa do płuc filiżankę smoły. Występuje wówczas chrypka lub kaszel, ponieważ ta kleista substancja zlepia rzęski wyścielające błonę śluzową dróg oddechowych. Tak naprawdę nie ma możliwości ich oczyszczania. Paląca mama zwiększa u siebie ryzyko wystąpienia: zawału serca, udaru mózgu, zaburzenia krążenia, nowotworów (raka szyjki macicy) przewlekłych chorób dróg oddechowych. Jak rzucić palenie w ciąży Najlepsze co ciężarna może zrobić dla siebie i swojego dziecka, to rzucić palenie. Im wcześniej tym lepiej, ale rzucenie palenia nawet w ostatnim okresie ciąży, pomoże dostarczyć dziecku tlen. We wczesnym okresie ciąży organizm prawdopodobnie sam ostrzega przed trucizną - wiele kobiet ma wstręt do papierosów. Wykorzystaj ten moment i nie sięgaj już po papierosa. Rzucanie palenia w ciąży jest o tyle utrudnione, że nie może być wspomagane zamiennikami nikotyny i środkami farmakologicznymi. Musi być podparte niezłomną wolą i samozaparciem. Zabronione jest używanie plastrów nikotynowych, gum do żucia, inhalacji nikotynowych czy tabletek na bazie cytyzyny. Artykuł pierwotnie opublikowany Czytaj także: Kiedy mama w ciąży pije alkohol: zespół FASCzy w ciąży można pić kawęHybryda w ciąży - wszystko, co musisz wiedzieć
#101 Kochane, błagam was, nie tłumaczcie się. Największą bzdurą jaką mówią lekarze to jest wstrząs dla organizmu przy rzucaniu palenia. Czy od rzucenia palenia ktoś umarł? nie, najczęściej mówią to lekarze którzy sami palą i nie potrafią rzucić lub wiedzą jakie jest to trudne. Truskawka, twoje dziecko urodziło sie duże, prawdopodobnie przez witami jakie brałaś w ciązy i dobrze, ale skutki palenia wychodzą później, znacznie później. Teraz jest zdrowe, ale poczekaj aż pójdzie do przedszkola i zacznie chorować na płóca i oskrzela. Zmniejsza się inteligencja niedotlenionego dziecka. Kochane mówię wam to bo sama byłam nałogową palaczką, do tego stopnia że popalałam w pierwszej ciąży, przynajmniej macha musiałam brać. Miałam okropne wyrzuty sumienia. Najbardziej jednak wstyd mi było gdy przyszedł po porodzie lekarz i się pytał czy paliłam w ciąży, widział poprostu łożysko, a uwierzcie mi brałam machy nigdy nie spaliłam całego papierosa odrazu. Teraz jestem w 4 miesiącu kolejnej ciąży, postanowiłam skończyć z tym, nie udało mi się nigdy wcześniej przestać palić nawet na 1 dzień. Ale tyle szperałam w internecie że natknęłam się na książkę Allena Carr prosta metoda rzucenia palenia. Kochane rzuciłam odrazu, koleś pokazuje jakie palenie jest bez sensu, widzisz że nic nie tracisz rzucając, rzuciłam z dnia na dzień, moja mama paląca 30 lat też. Piszę to bo chę żebyście spróbowały wszystkiego. Książka kosztuje ok 30 zł, są sesje jednorazowe ale już droższe, jednak mają taką skuteczność 90% rzuca palenie, że gwarantują wzrot pieniędzy jeżeli nie rzucisz. Kasia Nosowska tak rzuciła i wiele innych znanych ludzi. Kochane próbowałam plastrów, gum, podłączali mnie do jakiejś maszyny i nic, ciąża mi nawet nie pomogła, ale teraz .....musicie wypróbować. Obiecałam sobie że to napiszę żeby was uchronić i dzieci Witam ja popalałam w ciąży i moje dziecko jakoś nie jest "głupie" nie ma problemów z nauką wręcz przeciwnie jest bardzo mądra i bystra Ty tylko potrafisz krytykować a nie pomagać !!!To jest forum dla kobiet które szukają wsparcia i porad a nie krytyki !!! reklama #102 Witam ja popalałam w ciąży i moje dziecko jakoś nie jest "głupie" nie ma problemów z nauką wręcz przeciwnie jest bardzo mądra i bystra Ty tylko potrafisz krytykować a nie pomagać !!!To jest forum dla kobiet które szukają wsparcia i porad a nie krytyki !!! Monii82 nawet nie masz odwagi podpisać się swoim nickiem, tylko tworzysz nowy profil?? Czasem krytyka jest potrzebna, żeby ktoś mógł spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia. A wspieranie się w paleniu to według ciebie dobre wyjście tak - ciekawe, co na to dziecko? jemu pewnie takie stanowisko też odpowiada. Powiedz a czy teraz też swojemu dziecku chuchasz dymem w twarz? bo paląc w ciąży właśnie to robiłaś;-). #103 Hm... z tym paleniem to chyba różnie bywa... Moja mamuśka urodziła czworo dzieci, przez wszystkie ciąże paliła jak smok, papieroski bez filtra, i wszystkie cztery jesteśmy zdrowe, żadnych alergii, astm i nic w tym stylu... Wszystkie też urodziłyśmy się o czasie, zdrowe, waga i wielkość w normie. Znałam też 2 dziewczyny, które w czasie ciązy paliły i nadużywały (naprawdę NADUŻYWAŁY) alkoholu i ich dzieci urodziły się absolutnie normalne. Z drugiej strony znam kilka dziewczyn, które w ciąży dmuchały na siebie i chuchały, a ciągle miały jakieś problemy.... Oczywiście nie usprawiedliwiam palenia w ciąży, wiem, że może mieć fatalny wpływ, ale może nie trzeba aż tak piętnować kobitek, które palą? Pewnie piszę tak, bo sama palę... :/ Tak, mam wyrzuty sumienia za każdym razem, kiedy zapalam fajkę, ale wiem też, że nie rzucę. Po prostu. Próbowałam, nie potrafię. Ale póki co dzidzia zdrowa, kopie mocno, jest aktywna i waży tyle ile powinna ważyć w tym tygodniu. Czyli wszystko w normie. Swoją drogą, na wszystkie dziewczyny które znam, a które paliły w ciąży- a jest ich sporo- żadna nie urodziła chorego dziecka. Może to łut szczęścia, nie wiem. Pozdrawiam #104 Nie mam prawa piętnować dziewczyn,które palą w ciąży. Ale jeśli naprawdę czekacie na dzidziusia,jeśli bardzo Wam zależy na zdrowym dziecku,jeśli długo się o ciążę starałyście i jeśli po prostu kochacie swe nienarodzone maleństwo- to na pewno nie będziecie mu szkodzić. #105 Hm... z tym paleniem to chyba różnie bywa... Moja mamuśka urodziła czworo dzieci, przez wszystkie ciąże paliła jak smok, papieroski bez filtra, i wszystkie cztery jesteśmy zdrowe, żadnych alergii, astm i nic w tym stylu... Wszystkie też urodziłyśmy się o czasie, zdrowe, waga i wielkość w normie. Znałam też 2 dziewczyny, które w czasie ciązy paliły i nadużywały (naprawdę NADUŻYWAŁY) alkoholu i ich dzieci urodziły się absolutnie normalne. Z drugiej strony znam kilka dziewczyn, które w ciąży dmuchały na siebie i chuchały, a ciągle miały jakieś problemy.... Oczywiście nie usprawiedliwiam palenia w ciąży, wiem, że może mieć fatalny wpływ, ale może nie trzeba aż tak piętnować kobitek, które palą? Pewnie piszę tak, bo sama palę... :/ Tak, mam wyrzuty sumienia za każdym razem, kiedy zapalam fajkę, ale wiem też, że nie rzucę. Po prostu. Próbowałam, nie potrafię. Ale póki co dzidzia zdrowa, kopie mocno, jest aktywna i waży tyle ile powinna ważyć w tym tygodniu. Czyli wszystko w normie. Swoją drogą, na wszystkie dziewczyny które znam, a które paliły w ciąży- a jest ich sporo- żadna nie urodziła chorego dziecka. Może to łut szczęścia, nie wiem. Pozdrawiam Przepraszam ale ten "wywod" jest dosyc infantylny...bo kiedys wiele rzeczy bylo norma. Ale chyba ty i twoje kolezanki wiedza, ze ogolnie samo palenie czy w ciazy czy nie jest szkodliwe? Owszem, ktos kto palil 15-20 LAT moze miec duze problemy z rzuceniem, jednak papierosy nie wyniszczaja az tak organizmu jak alkoholizm czy narkomania. Dlatego rzucenie palenia opiera sie przede wszystkim na woli, i ten fakt, ze pod sercem nosi sie nowe, i calkowicie zalezne od nas zycie powinien byc wlasnie tym czynnikiem aby rzucic palenie. Bo jak ktos nie bedac w ciazy pali, to faktycznie jego zycie jego sprawa. Ale wlasnie palac w ciazy i majac swiadomosc ze to moze chociaz nie musi zagrazac dziecku to po prostu swiadoma zabawa w rosyjska ruletke. I tutaj nie chodzi o napietnowanie... ale jak sie czyta takie posty kobiet w ciazy to naprawde czlowiek sie zastanawia, czy to brak wiedzy, niedojrzalosc, egoizm czy po prostu glupota. Bo jezeli juz sie decydujemy (swiadomie lub nie) na posiadanie dzidzi to my jako przyszle matki od samego poczatku powinnysmy sie starac aby malenstwu zapewnic jak najlepsze warunki i tu nie chodzi o super wozek czy inne duperela, ale wlasnie przez milosc do tego jeszcze nienarodzonego rzucic palenie. I w tym nie chodzi o mode na niepalenie ale o korzysci rowniez majace wplyw na zdrowie kobiety! #106 Która z was paliła, niech się przyzna. Bo coś i się wydaje że co nie które nie powinny się wypowiadać... Złośliwość, uszczypliwość, wytykanie błędów innym czujecie się lepsze na tle palaczek, tak was postrzegam. Żadna nie zaoferowała pomocy osobie palącej że pomoże jej rzucić to świństwo. Żadnej to nie przyszło do głowy, bo po co. Najlepiej zdeptać. Ale tak właśnie jest między kobietami. Żal........ #107 Przyznaję się- nie paliłam. Na jaką pomoc mogą oczekiwać cięzarne palące?To jest nałóg- w sytuacji ekstremalnej- rak, zawał,ciąża także rózni ludzie róznie się tą "ekstremę" wykorzystać i rzucić- bo jest dla kogo. Leżałam na patologii ciąży z kobietami palącymi i szlag mnie trafiał,że zajmowały miejsce kobietom naprawdę tego potrzebującym a nie szkodzącym celowo sobie i przychodzili na wizytę pisali wielkimi literami na karcie "PALĄCA" i mówili do znudzenia o zagrożeniu, o tym,że ich wody płodowe są ciemnozielone i zaburzają powstawanie surfaktantu. Proponowali także,żeby taka palaca ciężarna przeszła się z nimi na oddział noworodkowy i pokazywali dziecko urodzone przez ciężarną palącą. Ja nie jestem lekarzem ani terapeutą uzależnień i nie do mnie należy pomoc- ja mogę tylko przypomnieć dlaczego nie wolno palić w ciąży i jak na to zareaguje lekarz. Nie czuję się lepsza od palaczek ale na pewno...mądrzejsza. Aha- i najlepiej nie generalizować, bo wiele dziewczyn nie pisze złosliwie ani uszczypliwie. #108 Która z was paliła, niech się przyzna. Bo coś i się wydaje że co nie które nie powinny się wypowiadać... Złośliwość, uszczypliwość, wytykanie błędów innym czujecie się lepsze na tle palaczek, tak was postrzegam. Żadna nie zaoferowała pomocy osobie palącej że pomoże jej rzucić to świństwo. Żadnej to nie przyszło do głowy, bo po co. Najlepiej zdeptać. Ale tak właśnie jest między kobietami. Żal........ Ja palilam ponad 10 lat zanim zaszlam w ciaze. Wczesniej tez probowalam rzucic, (bo palenie to chyba wszyscy wiedza ze nie jest najmadrzejsze) ale jak juz pewne bylo na 100%,ze jestem w ciazy, to owszem zajelo mi to 2-3 tygodnie aby calkowicie mi nie trul ale tez nikt mnie po glowie nie glaskal. Dla mnie to bylo oczywiste, ze skoro jestem w ciazy, to od chwili potwierdzenia, mam za to Malenstwo 100% odpowiedzialnosc. Nie bardzo wiem jak tu "pomoc" skoro wiele kobiet, ktore wlasnie pala wciazy, usprawiedliwiaja sie tym, ze przeciez tyle tez kiedys palilo i dzieci rodzily sie mimo,ze to nie zdrowe, kosztowne no i czlowiek pachnie jak popielniczka pala w prostu poklepac po ramieniu i powiedziec ok? Ja nie bardzo rozumiem jak bezkrytycznie podchodzic do faktu ze ktos, kto wiedzac, ze jest w ciazy mimo wszystko z pelna swiadomoscia zapala papierosa. Na szczescie wiele dzieci rodzi sie zdrowych pomimo palenia w ciazy. I naprawde nie ma tu znaczenia ze np. ciaza nieplanowan, to jednak systematyczne zatruwanie tego malenstwa jest ... Piszesz, ze takim osobom to powinno sie wyciagnac reke aby pomoc nie moralizowac, to ja ci powiem, ze jezeli ktos faktycznie chce rzucic a nie potrafi, to sam znajdzie sposob i pomoc. Bo jest takie przyslowie-dla chcacego nic trudnego. I masz racej, ze zal...ale sluchania wymowek. #109 Wiecie co ja paliłam też jakieś 10 lat przed ciążą. Myślałam, że nigdy nie zajdę. Zobaczyłam 2 kreski i pierwsza myśl to wyeliminować fajki. Rzuciłam z dnia na dzień i dało się. Wolałam jeść w to miejsce owoce, zdrowiej dla mnie i dzieciątka. Mądrym przyszłym "mamusiom" z fajkiem w ustach proponuję wyobrazić sobie wasze maleńkie, nienarodzone dziecko z papieroskiem w buzi. Bo tak właśnie działa na niego wasz kolejny papieros. Ja wróciłam do palenia nie jestem święta ale wychodzę z domu, żeby zapalić i nie podchodzę do dziecka od razu po. Tatuś się wykazuje. Ostatnia edycja: 8 Wrzesień 2010 reklama #110 Tak jak myślałam, część z was nie paliła a pozostałe to byłe palaczki. Palenie z zasady nie jest mądrą rzeczą ale jest to nałóg z którym trzeba walczyć. Jednym zajmuje to więcej czasu innym mniej. jak napisała JoJoB jej zajęło to ok trzech tygodni fajnie że jej się udało, ale nie każdemu tak dobrze idzie. nigdy nie wiadomo czy ktoś nie próbuje rzucić palenia przez całą ciąże. ja osobiście uważam że palenie powinno być podciągnięte pod narkotyki i zakazane w ogóle. Jest to specyficzny rodzaj nałogu trochę za bardzo akceptowany przez społeczeństwo, bardziej niż alkoholizm (jak wiecie alkoholicy mają swoje grupy wsparcia a nałogowi palacze nie). Może tu tkwi problem. Każdemu się wydaje ze ze rzucenie palenia to tylko silna wola (ale jak widać nie dla każdego) czasem jednak potrzebne jest wsparcie. Wydaje mi się że pisanie o szkodliwości palenia nie wiele daje, bo każdy palacz jest już "znieczulony" na te rewelacje (oczywiście nie pochwalam też głaskania po głowie). Chciałabym żeby dziewczyny które rzuciły palenie napisały o tym. napisały jak się czuły, co robiły kiedy miały straszną ochotę na papierosa. Może w ten sposób pomożemy komuś. Pozdrawiam
palenie w ciąży a łożysko forum